(wyobrażam sobie że)

zaczyna się w tygodniu po południu

mama wraca do sali przedszkolnej

mówi do ciebie ale ty widzisz tylko figurki dinozaurów

nie możesz z nią rozmawiać bo liczysz paski na dywanie

na skórze profetyczne gdy będziesz już za chwilę

wystarczająco dojrzały by malować pisanki i wartości

w końcu traktować poważnie

z zachowaniem tradycji dywaników

rytualnych odgłosów rozciągania ciszy

(leżakowanie to przedsmak odświeżania pamięci)

 

Na placu zabaw wróżono ci z ręki

twoje linie jak piegi rudych dzieci

zdezorganizowane wnętrze

dłoni i dekad

+