
Mówisz po prostu, a ja
skaczę z mostu; jestem tak
stary, że kradnę suchary.
Aż dopełni się cykl, aż
spustoszy go VIP. I zno-
wu będę płacił, by ktoś
mógł się wzbogacić.
Łamigłówka-czynszówka
TYNK Z TKANKI ŁĄCZNEJ
Operacja ma otwartym sercu dewelopera nie udała się.
Coś kapie. Dlaczego
nie na mnie, gdy nadstawiam
język? Sensu nie pojmiesz
zbawieniem w potrzebie.
Będzie grodził pole, aż zniknie
w chłodnym cieniu abstrakcji.
W logice przejęć byłaby
kałuża, ale w tym fetyszu
stopa
tupie
sucha.
2022, 2026
TYNK Z TKANKI LOKATORSKIEJ
Operacja powiększenia żołądka flippera udała się.
Coś brombi. Nie musisz nadstawiać
policzka, by ucho zbliżyło się
do absolutu. Racja jest po
stronie złej baletnicy, na
stronie. Nawet w kombi nie
zmieści się krótkość dźwięku,
który kończy ten taniec
szkieletów. Łatwo tak
zmieniać wątek, by potem
pruć za daleko, poddając się
trzaskom. Tyle w zamian.
2022, 2026
TYNK Z TKANKI SEJMOWEJ
Rentier nie potrzebował operacji, by dwóch pacjentów zmarło.
Coś mnie omija. Miało się
dziać, a stoi i nie chce się
schować; nie kończ na „się”,
bo nic z tego nie będzie.
Zdemaskowany, wrócisz
do szafy i znów cię będą
nawiedzać znajomi geje.
Ich duchy czekają na swoją
kolej, choć dawno zostały
pominięte. Pukasz dwa razy
i na drewnie maluje się uśmiech.
2022, 2026
