
Przez brak regulacji każdy produkt w Hong Kongu smakuje jak rak.
Fantazje romantyczno-komunalne powinny zostać wyparte, ale
ruchy oddolne odwołały dzień cyborga i powołały do życia
proste marzenia: zobaczyć swoje pokoje, rozbroić się nawzajem,
wspólnie chronić terytoria przed sytuacjami.
