Magdalena Grenda-Kurmanow

współtworzy kolektyw poetycki „wcierka”. Prowadzi zajęcia na ASP w Warszawie. Finalistka XXXI OKP im. Jacka Bierezina (2025) i konkursu wydawnictwa Kwadratura (2026). Laureatka projektu „Połów. Poetyckie debiuty 2026” Biura Literackiego, które w tym roku wyda jej książkę „Dech żyroskopu”. Jej teksty ukazały się w kilku zinach i czasopismach literackich.

znowu my

szczęśliwie możemy nie pamiętać o czujności okład z ciepłego ciałka plątanina palców monady w kontakcie skóra do skóry już się nie mieszamy

miejsce którego nie ma/ dobre miejsce

cała obsługa społem próbowała pomóc spakować zakupy choć wcale nie chciałaś jednemu psu niemal przejechałaś po ogonie dwa trzy samochody prawie się o ciebie otarły na odyńca czarny kot wybiegł ci na drogę ale w połowie chodnika zawrócił zwiał do parku na koniec wjeżdżając na…

zgęstnienie

Ubierają przęsła w sztuczny bluszcz, ukradkiem pieszczą liście opuszkami palców, co prawie nie sposób dostrzec z okna tramwaju. Wyszedłszy z trudem z dziesiątki, baba nie schodzi za tłumem pod ziemię. Zamiast tego staje przy barierce, zadziera spódnicę, kuca. Po czym sika na serce witaj mamy…

w (o)biegu

Bez obaw, będę ronić wszystko, na co nie mam jeszcze siły. Niby ukamienowany konstrukt, a mimo to jakby brak przygotowania we właściwym momencie i blady strach, który z bladością niewiele się chyba widział i skoro już przy tym temacie to chyba również wielkich oczu nie…

odbicie

jesteśmy zawieszone na lustrze palcami wylepiasz twarz od wewnątrz podobamy się sobie ja zaczynam znowu od zera pracuję techniką łączenia wałeczków, jeden na drugim potem zacieram granice w holograficznym skrócie pytamy siebie czy grozi nam wypalenie