Pola Irkin-Jaroszewska

stworzenie piszące, Sztuka Wyzwolona. Ukończyła Akademię Absurdalnych Pomysłów, a także Wyższą Szkołę Magii i Złudzeń Opty(misty)cznych. Publikowała m.in. w „LiryDramie”, kwartalniku „KONTENT”, „Helikopterze”, „Gazeta Musi Się Ukazać” oraz zinie poetyckim „Wcierka”. Na co dzień psycholożka. W wolnym czasie lata na wytworach własnej wyobraźni - lub wyobraźni innych (bo fantazję można do woli wypożyczać, dzielić i mnożyć między sobą bez żadnego uszczerbku). Gdy milczy, zapewne tworzy światy.

Księżyc rozszerza się w niej

ojciec odkąd nie żyje odwiedza ją w snach i ocenia kandydatów na księcia małżonka pogwizduje w kaszkiecie: wyrzuć tego dziada Warszawa jest jej lasem bo jest Słowianką i jeździ na LAS mozolnie wybiera długopis bo różdżka musi być dobrze dobrana nie ma stałego kształtu bo…

Jung był pierdolnięty jak ci twoi kochankowie

siedział w swojej wieży i wierzył w czerwone wizje wywoływał nikomu niepotrzebne duchy dotykał ciała uniwersalnego człowieka pisał psycho LARPy pamiętam jak zakochałaś się w szarlatanie z naprzeciwka gdy grał w grę wideo robił przerwy i z namaszczeniem patrzył w eter ale nie przejmuj się…