Juna Mira Moona

lubi gramatyczną dowolność poezji i wymyślanie sobie imion, których jej nie nadano. Skończyła więcej kierunków studiów, niż powinna była zacząć. Czasami coś pisze. Uczestniczka zajęć warsztatowych „Pracowni przed debiutem wierszem” realizowanej w ramach festiwalu Biura Literackiego TransPort Literacki. Publikowana w „8. Arkuszu Odry”, „Szufladzie” oraz zinie Rzeszowskiego Inkubatora Kultury „Wytnij i Wklej”. Okołoliteracko działa na Instagramie jako @mira.moona.

Wiersz przeciw poezji

słowa zielone zerwane jak plaster jak wosk (stać się od tego gładszym rozerwać na głos– trybami orzeczeń pod –ki presją czy prasą) słowa puszczalskie (maszyną) na wiatr warstwa po warstwie wraz z pończochami z wyniosłych brył może równiej z prawej, lecz o ile czyściej wysławiać…